Napisała do mnie, że od dawna o tym marzy i że robi to dla siebie.Chciała zobaczyć siebie inaczej — kobieco, pewnie, z czułością.To była jej pierwsza sesja tego typu… i moja też.Spotkałyśmy się gdzieś pomiędzy niepewnością a ekscytacją.Wystarczyła kawa, rozmowa zwykła nie zobowiązująca, ale szczera, światło wpadające przez okno i chwila ciszy, żeby zaczęło się coś pięknego.Nie było pozowania — była prawdziwa Ona.To nie tylko zdjęcia. To zapis odwagi, decyzji i nowego spojrzenia na siebie.
Cześć, to jest komentarz.
Aby zapoznać się z moderowaniem, edycją i usuwaniem komentarzy, należy odwiedzić ekran komentarzy w kokpicie.
Awatary komentujących pochodzą z Gravatara.